Polowanie wigilijne myśliwych z Polskiego Klubu Myśliwskiego w Kanadzie.

15 grudzien 2007 rok,

W dniu 15 grudnia 2007 roku zgodnie z zaplanowanym porządkiem Zarząd PKM zorganizował polowanie wigilijne dla członków Klubu. Na to polowanie stawiło się ponad 20-stu myśliwych. Tradycyjnie odbyto jedno pędzenie, w trakcie którego część myśliwych dostrzegła chmarę wirginijskich jeleni. Był też i zając, który sprytnymi zwrotami „przekoziołkował oczy” kilku myśliwym tak dalece, że widzieli go podwójnie i nieopatrznie strzelali w sam środek. Efekt takich strzałów był do przewidzenia. Ale emocji i myśliwskiej „radochy” z tego zdarzenia zapewne wystarczy na kilka opowiadań.

zdjecie z polowania

Po tym miocie w śniegu po pachy, wrócili wszyscy co rozpoczeli te łowy na otwartą przestrzeń, gdzie śniegu było już mniej, bo tylko po pas a czasem nawet ponad kolana. Wszyscy myśliwi po powrocie mieli lica w barwie, jak mieszanka soku marchwiowo-burakowego. A to wskazywało, że ta podgórska pogoda ponad wszystko służy naszym kolegom na zdrowie.

Na połaci placu parkingowego, dymiło już ognisko w hołdzie wigilijnej tradycji. Zmiennie powiewający wiatr, czynił ciągłe przemieszczanie się myśliwych po okręgu wokół ogniska, ponieważ buchający dym zapruszył im oczy. Czasem nawet szczypiąc je aż do utraty przyjemności patrzenia w samo ognisko. Ale i to dobre było, bo nie marzliśmy i nie zapominaliśmy, że polowanie wigilijne to wielkie święto myśliwych. I jak przystało na ten dzień, Prezes Polskiego Klubu Myśliwskiego w Kanadzie odebral ślubowanie myśliwskie od kol. Stefana Otremby a następnie rozpoczął ceremonię dzielenia się opłatkiem.

zdjecie z polowania nr2

W ślad za tym były też życzenia świąteczne i noworoczne. Po tym wszystkim nie brakło gorącego posiłku o który zadbał kol. Mirosław Bekas i przepysznych cukierniczych wypieków z zachowaniem ich kształtów o motywach myśliwskich, które zafundował nam kol. Mieczysław Symonowicz. To wszystko miało miejsce w scenerii leśnej kilkadziesiąt kilometrów za ORANGEVILLE. Wszyscy obecni opowiedzieli się, że to spotkanie wigilijne myśliwych z Polskiego Klubu Myśliwskiego w Kanadzie pozostanie na długo w naszej pamięci. Stąd dla organizatorów i darczyńców składamy wszyscy obecni na tym spotkaniu serdeczne Darz Bór i Święty i Hubert!

Michał Kiełb