15-sto Lecie!

Piętnaście lat istnienia Polskiego Klubu Myśliwskiego w Kanadzie minęło, jak każda epoka czasu. Jest to wiek, który zmierza do dorosłości, albo też według innego spojrzenia do pełnoletności, która niebawem nastąpi. Ale dodatkowo jeszcze jesteśmy i w dniu kiedy to celebrujemy naszego patrona Świętego Huberta a okazyjnie świętujemy 15-sty rok istnienia. I jest to żywy dowód trwania Polaków na obczyźnie we wspólnocie, w gronie ludzi zbieżnych zainteresowań i zamiłowanych do polowań i bycia w bliskości naturalnego środowiska. Nasz Klub kultywuje wartości łowieckie, które sięgają aż wiekowo mierzonego czasu. Bowiem łowiectwo polskie z pierwszeństwa w wprowadzaniu dobrych obyczajów na kontynencie europejskim słynie. Czcząc dzień Świętego Huberta i obchodząc nasz jubileusz 15-sto lecia PKM w Kanadzie, wykazujemy w ten sposób my sami, poszanowanie tych dobrych obyczajów, których korzenie sięgają, na równi z istnieniem naszego państwa.

Zarząd Polskiego Klubu Myśliwskiego w Kanadzie zorganizował obchody 15-sto lecia Klubu wraz ze świętem patrona myśliwych Świętego Huberta w dniu 28 października 2007 roku, które odbyły się tym razem w jednym miejscu w Centrum Kultury Polskiej im. Jana Pawła II w Mississauga.

Zgodnie z przyjętym harmonogramem tych obchodów, o godzinie 11:00 w kościele Św. Maksyniliana Kolbe w Mississauga została odprawiona Msza Święta poświecona patronowi myśliwych Świętemu Hubertowi. Mszę Świętą celebrował nasz kolega myśliwy, proboszcz tej parafii ksiądz Andrzej Sowa. Akcent hubertowski w tym dniu, podkreślili sami myśliwi z PKM poprzez udekorowanie ołtarza trofeami i leśną jedliną oraz samym wejściem przed ołtarz w uporządkowanym szpalerze umundurowanych myśliwych dla których zarezerwowane zostały pierwsze frontowe miejsca tuż przed ołtarzem. W trakcie celebrowania Mszy Świętej ksiądz Andrzej Sowa nawiązał do odległych tradycji myśliwskich oraz do szlachetnej formy uprawiania łowiectwa. Nie brakło też i takiego momentu, z którego by nie powiało humorem myśliwskim. Te krótkie wzmianki o polowaniach wyeksponowane przez księdza Andrzeja Sowę (na powitanie i zakończenie) były w końcowym ich akcencie wsparte naszym donośnym głosem „Darz Bór”!.

Po Mszy Świętej udaliśmy się do Centrum Kultury Polskiej im. Jana Pawła II, gdzie w Sali Bankietowej w gronie ok. 70 osób uczciliśmy 15-lecie naszego Klubu. Wchodząc do tej sali słyszeliśmy grający zespół Ryszarda i Kamila Pikuli, którzy na to popołudnie przygotowali szeroki repertuar muzyczny. Chwilę potem dołączył do nas ksiądz Andrzej Sowa, który pobłogosławił nas i nasze posiłki przy wspólnej modlitwie. Po tej chwili wznowił granie nasz zespół ale nie na dlugo, ponieważ oczekiwaliśmy wystąpienia Prezesa Klubu. W swoim okolicznościowym przemówieniu Prezes Klubu Wojciech Posłuszny przedstawił rys historyczny naszych patronów poprzedzających Świętego Huberta. Ujął całą historię naszego myśliwskiego zawierzenia w kolejnych patronów kończąc ją na Świętym Hubercie bardzo przejrzyście i ciekawie, co dało się odczuć postawą słuchających. To potrzebne w tym miejscu wystąpienie, nawiązujące do prehistorycznych zaszłości łowieckich oraz współczesnej więzi myśliwych z postacią ich patrona Świętego Huberta, nagrodzili tu zgromadzeni gromkimi oklaskami.

Pozostając przy głosie, Prezes Klubu krótko przypomniał o 15-stej rocznicy istnienia Klubu i wręczył każdemu obecnemu na sali okolicznościowy /z okazji 15-sto lecia Klubu/ imienny specjalnie profilowany puchar z wysoko gatunkowego szkła.

Po oficjalnych ceremoniach, stoły biesiadników zostały zastawione obfitym posiłkiem obiadowym oraz deserami i okolicznościowym tortem. Funkcjonujący bufet zaopatrywał obecnych w dodatkowe zamówienia kawy, herbaty i drinków owocowych. Przy takim zaopatrzeniu nie było braków z półki spożywczej.

A nasz zespół muzyczny non-stop przepięknie grał do tańca, aż prawie do 10-tej. Szkoda tylko że to była niedziela, bo zabawa trwałaby napewno do późnej nocy. Ale grzechem by było narzekać, widząc jak sprawnie i doskonale zorganizowali to spotkanie koledzy z Zarządu, za co w tym miejscu od wszystkich zadowolonych przekazuję podzięki staropolskim Darz Bór!

Michał Kiełb